Na początku tego roku szkolnego wisiał w przedszkolu plakat z sanepidu o wszawicy... a dzisiaj karteczka "prosimy o sprawdzanie dzieciom głów". Przejrzałam dokładnie główkę córci - włosek po włosku i na szczęście czysta, ale będziemy codziennie sprawdzać. Czy w innych regionach Polski - u Was w miastach bywają jeszcze takie przypadki? Myślałam, że w XXI wieku, kiedy środki higieny są powszechnie dostępne, wszawica już zniknęła - a tu taki klops... :/
Na początku tego roku szkolnego wisiał w przedszkolu plakat z sanepidu o wszawicy... a dzisiaj karteczka "prosimy o sprawdzanie dzieciom głów". Przejrzałam dokładnie główkę córci - włosek po włosku i na szczęście czysta, ale będziemy codziennie sprawdzać. Czy w innych regionach Polski - u Was w miastach bywają jeszcze takie przypadki? Myślałam, że w XXI wieku, kiedy środki higieny są powszechnie dostępne, wszawica już zniknęła - a tu taki klops... :/