Na naszym podwórku prawdziwym hitem było "Raz, dwa, trzy - baba jaga patrzy". Jedna osoba stała daleko od reszty, tyłem do bawiących się i mówiła "raz, dwa, trzy baba jaga patrzy" - kiedy stała tyłem uczestnicy mieli za zadanie przebiec jak największy dystans w jej kierunku, kiedy się obracała- trzeba było zastygnąć w jednej pozie i nie ruszać się - kiedy ktoś się ruszył i baba jaga to zauważyła musiał wracać na początek dystansu. Wygrywał ten, kto najszybciej dobiegł do baby jagi.
Na naszym podwórku prawdziwym hitem było "Raz, dwa, trzy - baba jaga patrzy". Jedna osoba stała daleko od reszty, tyłem do bawiących się i mówiła "raz, dwa, trzy baba jaga patrzy" - kiedy stała tyłem uczestnicy mieli za zadanie przebiec jak największy dystans w jej kierunku, kiedy się obracała- trzeba było zastygnąć w jednej pozie i nie ruszać się - kiedy ktoś się ruszył i baba jaga to zauważyła musiał wracać na początek dystansu. Wygrywał ten, kto najszybciej dobiegł do baby jagi.